Typowy Holender?

Holandia – państwo budzące wiele kontrowersji. Kojarzy nam się z kolorowymi tulipanami, wiatrakami, drewnianymi chodakami, rowerami… Niektórzy nawet bezpośrednio zapoznali się z lokalnym Coffeshop. Jednak jest parę stereotypów, które są mniej popularne, ale równie ciekawe.

1.Holendrzy uważają Belgów za śmieszków – mimo, że jest to ich południowa granica i jeden z nielicznych krajów posługujących się podobnym językiem, to relacje z Belgią przybrały dosyć zabawna formę. Ucierpieli na tym również mieszkańcy Maastricht ze względu na swoje bliskie sąsiedztwo . Ponoć w samej Holandii można się spotkać z  żartami skierowanymi w stronę „śmiesznych matołków”:

„- Jaki jest napis na dnie butelki belgijskiego mleka? – Otwierać z drugiej strony”

„-Co się stanie, jeśli mieszkaniec Maastricht zamieszka w Belgii? – Wzrośnie średni iloraz inteligencji w obu krajach”

2.  Nigdy nie mów, że holenderski język jest podobny do niemieckiego – nie zdziw się jeśli Niemcowi pytającemu o drogę zostanie wskazana granica jego państwa lub gdy Holender wzdrygnie się na samą myśl o podobieństwie jego języka do niemieckiego.  Nic w tym dziwnego – relacje obu tych narodowości nie są najlepsze. Wynika to z historycznych wydarzeń II wojny światowej.

3. Holendrzy nie zaciągają zasłon w domach – w ten sposób pokazują swoją otwartość informując swoich sąsiadów: „Nie mam nic do ukrycia”. Nie masz telewizji? Nic prostszego, bo możesz obejrzeć ja przez okno sąsiada, a na dodatek sprawdzić co mają dziś na kolację.

4.Gezelligheid – czyli „przytulność”. W kawiarence jest zawsze gezelligheid. Rodzinna atmosfera powinna być gezelligheid. Najlepsza reklama produktu : ” Gwarantowane gezelligheid”. Czasem nawet policja potrafi być gezelligheid.

5. Skąpstwo to cnota – Holendrzy są bardzo oszczędni. Wydawanie pieniędzy uchodzi tutaj za poważną wadę.  Potrafią także być cwani, tylko po to by uniknąć dodatkowych kosztów. Przecież wsadzenie psa do torby to już przecież kategoria „bagaż”, a nie ” zwierzę domowe”.

6. Duch tolerancji – tolerancja dla Holendra to narodowy obowiązek. Nawet wykluczające się poglądy wcale nie muszą być wzajemnie destrukcyjne, ale mogą wspierać solidną całość. No, bo przecież jest to gezelligheid.

7. Kawa, kawa i jeszcze raz kawa – Statystyczny Holender wypija 144 litry kawy rocznie, czyli około 3,2 filiżanki dziennie. Holenderskie kawy są czarne i mocne. Kawa z mlekiem jest tolerowana, ale według niektórych uchodzi za niemal odrębny napój.

8. Kara za zuchwałość – 40 % obszaru Holandii leży poniżej poziomu morza. Według niektórych oznacza to, że są narodem wybranym i muszą toczyć ciągłą walkę o utrzymanie głowy nad powierzchnią wody. Z drugiej strony żyją w lęku przed boska karą za swoją zuchwałość.

9.Psia obsesja? – w Holandii psy mają wstęp zarówno do parków, sklepów, a nawet kawiarni i restauracji. Nie ma również obowiązku sprzątania psich odchodów.

10. Ile kawałków ciasta? – gdy będziesz w gościem na pewno zostaniesz poczęstowany drobną przekąską, owocem lub ciastem – bo przecież tego wymaga gezelligheid. Jednak gdy ktoś poczęstuje Cię drugim kawałkiem to należy odmówić, jeżeli chce się uniknąć milczącej dezaprobaty. Są to zasady holenderskiej oszczędności.

11. „Nieszczęśliwe ” poczucie humoru – nagromadzenie cierpień, upokorzenia i nieszczęśliwego losu rozśmieszy Holendra bardziej niż najlepszy skecz lub kabaret.

12. Alkohol – jeżeli Holender nie pije kawy to wlewa w siebie duże ilości alkoholu. Jednym z najpopularniejszych jest Jenever. Pije się go w małych kieliszkach. Przy pierwszym łyku trzeba oprzeć brodę o stół, potem wypija się resztę do końca. Przy odrobinie szczęścia można trafić na amsterdammertje: jeśli ostatnia porcja napoju w butelce nie wystarcza na napełnienie kieliszka, dostaje się ją za darmo, a potem dolewkę do pełna.

13. Holenderski grzech – jedną z niewybaczalnych sytuacji w Holandii jest przegapienie czyichś urodzin. Z tego też powodu w domach bardzo często wiszą duże kalendarze z zaznaczonymi ważnymi datami.

14. Zbrodnia i kara – Holenderska policja zawsze powiadomi, gdzie i kiedy rozstawi radary- nikt nie będzie zaskoczony.

15. Języki – Holendrzy nie mają problemów ze znajomością obcych języków. Biegle mówią po angielsku i niemiecku.

Wszystkie te punkty są tylko stereotypami, dlatego należy na nie patrzeć z lekkim przymrurzeniem oka 🙂

Źródło:” Przewodnik ksenofoba Holendrzy” – Rodney Bolt

M.

2 thoughts on “Typowy Holender?

  1. Do tej listy dodałbym jeszcze „nawykowi dyskutanci”. Bardzo starannie dyskutują, słuchają opinii każdego, każdorazowo pytają też czy na pewno wszystko dla wszystkich jest zrozumiałe. A potem jeszcze mailowe summary z możliwością wnoszenia uwag i poprawek, żeby na pewno było jasne, co zostało ustalone. W Polsce określilibyśmy taki tryb pracy jako „stratę czasu”, pragmatyczni Anglicy i Amerykanie mówią ironicznie o takich spotkaniach „jelly meetings” – przyszli, pogadali i poszli. Ale oprócz biznesu „nawykową dyskutanckość” widać też w sposobie przeprowadzania konsultacji społecznych i generalnie dość inkluzywnego sposobu pracy. Masz coś do powiedzenia? Nawet jeśli będzie to głupie, w Holandii na pewno Cię wysłuchają.
    Ciekawa lista!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *